czwartek, 22 maja 2008

Boskie Ciało

Poranny telefon od Agaty przypomina mi, że dziś w Polsce Boże Ciało. Z racji tego, robię sobie święto. Nie pytam się nikogo o zgodę, pozwala mi na to pozycja, jaką pełnię w firmie. Wcześniej uszykowany garnitur i koszulę odkładam z powrotem do szafy. Zamiast tego, zakładam sprane 501, podkoszulek, sportowe buty i skórzaną kurtkę. Z nocnego stolika pakuje do torby książkę. Z przedpokoju biorę kask. Schodzę do garażu i biorę motor. Dziś mogę sobie na to pozwolić. Ląduję w jednej z wielu kawiarni naprzeciwko najpiękniejszej katedry na świecie. Zamawiam standardowo croissants i kawę. Jadam tu przynajmniej 3 razy w tygodniu. Za każdym razem trafiam na tą samą dziewczynę. Może nie jest najpiękniejsza, ale ma tak ciepły głos, że zabrałbym ją do domu na zimę. Oprócz ciepłego głosu, ma długie włosy i nogi. W myślach wyobrażam sobie te długie nogi, oplatająca me biodra. Po skończonym posiłku, podchodzę do niej i pytam czy ma coś równie pięknego jak głos ?
Dziewczyna patrzy mi długo w oczy. Jej spojrzenie wyraża zaciekawienie i chyba jakaś obietnicę.
- Tak, kończę o 19.00. Przyjdź po mnie.

20 komentarzy:

Anonimowy pisze...

a u mnie deszcz zakopany po uszy w niebie nie chce przestac padac .. jakby zapomniał ktoś zakręcic kran wody ... i tak .. nie było jesieni , nie było zimy , wiosny .. może lato też mnie ominie ... jedynie co mi pozostało to barwy ... pozdrawiam

Anonimowy pisze...

zatem milego wieczoru...
:)

Anonimowy pisze...

W swej codziennej zawiłości, aż trudno uwierzyć, że życie pisze tak proste scenariusze. Ale czasem pisze tak podniecająco nieskomplikowane...

Boskiedo ciała w oprawie dla ciepłego głosu :)

xxxx pisze...

,,chyba nie pozostaje nic innego jak życzyć miłego,romantycznego wieczoru :)

ropucha pisze...

jakiego romantycznego jakiego?? seks ostry już w przedpokoju albo najlepiej jeszcze po drodze a jak..w końcu święto:)
501 hmmm fajne wspomnienia i jedno muszę przyznać w tych spodniach męski tyłeczek wygląda bardzo apetycznie

Anonimowy pisze...

Kobiety sa bajecznie proste.

Anonimowy pisze...

mysliuczesane - Barwy potrafią wnieść wiele dobrego do naszego czasem szarego życia.

polifoniczna - Zatem dziękuje. Był :-)

mojra - Bo czasami potrzeba otworzyć się na to co proste... i tylko tyle, a może aż tyle

krasnal003 - Do romantycznego to mu daleko było.. ;-)

ropucha - 501 mają to do siebie, że prawie na każdym leżą świetnie. Czy to męski czy damski tyłeczek :-) I masz rację, od święta trzeba zaszaleć.

śliczna - Wszystko zależy od bajki i księcia.

ropucha pisze...

pochwal sie jak ci poszło..jak było??

Anonimowy pisze...

Mnie czasem prostota napawa paniką, że gdzieś jest drugie dno. Ale pomimo wszystko nie lubię pozostawiać okazji niewykorzystanymi. Zawsze lepiej żałować dokonanych kroków, a nie braku odwagi...

Anonimowy pisze...

jimmboy wiesz dziwnie na tym googlowym blogu......tak podobnie do innych, a ty inny czy też ten sam?;-)) Dzięki za odwiedziny u mnie. Mam nadzieje że było miłe bzykanko. Pozdrr

Anonimowy pisze...

Chyba wszyscy wyczekują z niecierpliwością relacji. Choć nie do końca wierzę, że się nią z nami podzielisz :)

Anonimowy pisze...

17 lat temu stałam na przeciw tej(?) katedry i nie wiedziałam, że Jego interesowałam tylko ja... zobaczyłam to dopiero potem, na zdjęciach, już w Polsce
miał na imię Cyril

Anonimowy pisze...

No raczej relacji nie będzie. Żaden ze mnie erotoman gawędziarz, wolę robić niż mówić. Poza tym, nie znajduję w swoim słowniku takich przymiotników, które mogły by oddać całą "świetność" tego spotkania :-)

Anonimowy pisze...

Hm nie mówiąc nic, a jednak poczułam nutkę zazdrości o Twój wczorajszy wieczór ;)

ropucha pisze...

to ja tez jestem zazdrosna a co :D:D:D:D

Anonimowy pisze...

przepraszam że ukradłam a raczej zacytowałam Twoje zdanie przednie ....

Anonimowy pisze...

czekam z niecierpliwoscia na kolejna notke:)

Anonimowy pisze...

jimmboy co u Ciebie?

Anonimowy pisze...

mojra - Żyję. Miałem przeprowadzkę. I próbuje dojść do ładu i składu z łóżkiem, meblami, etc. :-)

polifoniczna - Na dniach coś sklecę :-)

Anonimowy pisze...

W takim razie uzbrajam się w cierpliwość i nie przeszkadzam :)