wtorek, 20 maja 2008

waiting game

chciałaby myśleć, że może być mnie pewna, że w tym scenariuszu, gdzie tyle rzeczy jest rozumianych bez słów, ona nadal chce być pewna. chce być pewna mnie.
mówię "to znajomość bez ciągłości", i dodaje "sama tego chciałaś".
wie to doskonale, ludzie jednak to hipokryci. ona pewnie też.
zaczyna być zazdrosna, chociaż mnie mówiła, ze zazdrość w naszym przypadku jest nielogiczna.
wszyscy poddajemy sie tym samym scenariuszom. ale to dobrze, bo myśli o mnie teraz. to pewne, wstaje rano i myśli, wraca do każdego momentu, wysysa każdy niuans z tych scen.
analizuje wszystko, obecnie nie ma innego wyboru. musi czekać. zła miłość, musi być cierpliwa miłością.

10 komentarzy:

Anonimowy pisze...

hipokryzja czai się za każdym rogiem.

selena

ropucha pisze...

miłość nigdy nie była i nie będzie cierpliwa prędzej umrze niż zaczeka...
co to takiego..zła miłość ?

Anonimowy pisze...

weszlam kiedys w znajomosc bez ciaglosci.
zarowno jemu jak i mnie troche to nie wyszlo.
nauczylam sie wtedy nie zakladac niczego.

Anonimowy pisze...

dzieki:)
jak pewnie zauwazyles, kiedys pisalam nieco inaczej;)

Anonimowy pisze...

Zawsze rano mam problem z czytaniem po polsku, nie wiem czy widze, co widze, czy to co chce przeczytac.
Wariatka.Wroce pozniej.

Anonimowy pisze...

Ludzie nie potrafią nie być o siebie zazdrośni. A związki bez zobowiązań, bez ciągłości niesitnieją.
Romans już w swojej definicji nie oznacza wyłączności. Ale potrzeba posiadania czy właśnie owej pewności jest silna. I choć mój były kochanek lubował się w zmienianiu kobiet jak rękawiczki, to ten sam ruch z mojej strony go przeraził. I poświęcił swoje upodobanie, by ograniczyć mnie. Zapomniał, że romans rządzi się innymi prawami i nie może ode mnie wymagać tego co od żony...

26-latka

Anonimowy pisze...

26-latka - Dokładnie. Co poniektórzy mylą romans ze związkiem, oczekując maksymalnego zaangażowania, i tego wszystkiego czego wymaga się w związku. A to jednak nie to.

Anonimowy pisze...

Myślę, że nawet w miłości nie można być pewnym drugiego człowieka. Nie można dopuścić, by partner był pewien nas, to wiele niszczy...

Anonimowy pisze...

E no ludzi co wy ! Jak moj narzeczony dzwoni, to mowie mu wprost, ze zeszlej nocy spalam u A. On na to, ''badz grzeczna'';-) alez ja jestem grzeczna.
Pociaga,ze ktos go chce. A nie kasy, ktorej nawet ostatnio nie ma.

haha.Rozbawilam sie. haotyczna dzis jestem, jak zubr !

Anonimowy pisze...

ty skubańcu ;) dodam może jeszcze wredny skubańcu ;P dobrze jest powiedzieć: "to tylko seks" i lepiej dla obojga, żeby to był dobry seks...im lepszy seks tym bardziej dąży się do wyłączności...chociaż nie wiem...może kobiety chyba jeszcze z innych względów dążą do wyłączności...ale wolne kobiety patrzą głównie na seks...chyba ;)