odlatuję do nowego gniazda. będę miał taras, dwa balkony i święty spokój. wieczorem będę siedzieć na tarasie i będzie tak jakbym wziął proszki na uspokojenie po ciężkim dniu pracy w sercu zakurzonej, rozkrzyczanej metropolii.
niedziela, 18 maja 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

4 komentarze:
Na takie złudzenia pomogły mi przeciwbólowe
Od proszków wolę inne uzależnienia.
zazdroszczę Ci tych dwóch balkonów i tarasu.
selena.
ale fajnie, ze bedziesz mial taras.
dzieki za odwiedziny i zapraszam do czytania archiwum;)
Prześlij komentarz